Alpen Gold Truskawkowa
Autor: Joanna Kalisz

Producent: Alpen Gold.
Nazwa: Czekolada z nadzieniem truskawkowym.
Waga: 100g.
Cena ≈ 1,99 PLN
Skład: cukier, nadzienie truskawkowe 18% [cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, przecier truskawkowy 14%, woda, substancja utrzymująca wilgotność (sorbitol), regulator kwasowości, aromat, barwnik naturalny (koszenila)], tłuszcze roślinne, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, śmietanka w proszku (1,2%), odtłuszczone mleko w proszku, emulgatory (lecytyna sojowa, E 476), aromaty. Masa kakaowa w czekoladzie mlecznej minimum 25%.
Zatęskniłam za latem, za ciepłem jakie dają nam promienie słońca, za świeżymi owocami zerwanymi prosto z krzaczków. Któż by teraz nie chciał spróbować soczystych truskawek? Ale cóż. Mamy zimę, a więc truskawki zastępujemy czymś innym, czymś co będzie równie słodkie i smaczne a w dodatku da nam mnóstwo energii. Czekolada Alpen Gold z nadzieniem truskawkowym będzie dobrym rozwiązaniem dla wszystkich, którzy preferują połączenie czekolady z owocami.
Opakowanie jest w kolorze soczystej czerwieni, zrobione na podobieństwo nowoczesnych opakowań, czyli sztywna folia, zgrzana w jednym miejscu, dla wygody otwarcia i ponownego zamknięcia. Na opakowaniu widnieją truskawki a tuż pod nimi dwie kostki czekolady ukazujące swoje dwuwarstwowe wnętrze.
Otwarte bez najmniejszego problemu. Moim oczom ukazuje się czekolada w ładnym, brązowym kolorze, na każdej kostce widnieje oryginalny wzór królewskiej korony. Zapach, który poczułam po wyjęciu czekolady z opakowania, jest bardzo słaby i jakoś nie specjalnie przypadł mi do gustu, miejmy nadzieję, że w smaku czekolada będzie lepsza. Czekolada ma 15,5 na 7,5 cm, kostek jest piętnaście. Przystępujemy do degustacji.
Pierwsza kostka powoli rozpływa się w moich ustach, a z jej wnętrza wypływa truskawkowe nadzienie, pierwsze wrażenie jest najważniejsze a w przypadku tej czekolady wrażenie smakowe było bardzo średnie, a zatem troszkę się zawiodłam, ale nie zrażajmy się tak szybko, to tylko jedna kostka. Kolejna trafiła już pod nóż. Po oddzieleniu czekolady od nadzienia, nadeszło małe rozczarowanie; płynnej, truskawkowej galaretki jest za mało przynajmniej, jak dla mnie, zaledwie kropla i w dodatku ma jakby chemiczny posmak, mam wrażenie jak gdyby producenci próbowali stworzyć idealnie truskawkowy smak ale ciągle coś było nie tak, to też dodawali coraz to kolejny składnik, aż wyszło właśnie to „coś”, bo nie wiem jak inaczej mam nazwać pierwszą część nadzienia, na szczęście jest jeszcze biała masa, która ma delikatny, jogurtowo- truskawkowy posmak, jest pyszna i lekko kwaskowata, całą sytuację ratuje mleczna czekolada, która ma idealnie słodki smak, nic dodać, nic ująć. Tak na dobrą sprawę, truskawkowa płynna, masa w tej czekoladzie jest zbędna, gdyż nie dodaje smaku, a nawet trochę psuje tę kompozycję.
Plusy:
- pyszna mleczna czekolada,
- powolutku rozpływa się w ustach pozostawiając przyjemny smak,
- idealnie wymierzona słodkość,
- smaczne, jogurtowe nadzienie.
Minusy:
- truskawkowa, płynna masa ma chemiczny posmak,
- zapach ledwo wyczuwalny,
-słabo wyczuwalny smak truskawki w nadzieniu.
Ocena końcowa: 6/10
Sama czekolada bez nadzienia zasługuje na czystą dziesiątkę bez wahania, ale oceniam cały produkt. Cztery punkty produkt stracił na nadzieniu, które próbuje podszyć się pod truskawkę.
Ku memu rozczarowaniu czekolada Alpen Gold z nadzieniem truskawkowym nie jest tak smaczna na jaką wygląda i nie jest zbyt dobrym połączeniem czekolady z owocami.
